Supro 6424, 2×6973

Witajcie,

Poproszono mnie o wykonanie repliki Supro1624. Ostatecznie zakończyło się wersją 6424 z osobną regulacją tonów dla każdego z kanałów.

Ten wzmacniacz to kopia wg klasycznego schematu z początku lat 60-tych. Współczesne reedycje są podrasowane i dają większy gain. Współczesne piece mają „obowiązek” mocnego gainu… Ten układ jest łagodniejszy. Trzeba go dopalać kostką przy niskim volumie. Jednakże, bardzo długo utrzymuje clean.

Kanały są dwa. Pierwszy trochę jaśniejszy od drugiego. W kanale pierwszym kondensatory polipropylenowe. W drugim poliestrowe. Podobnie z rezystorami. Pierwszy kanał to vintage carbon composition. Drugi standardowe, węglowe.

Zastosowałem FS (foot switch) do przełączania oraz mieszania kanałów. Fajna i użyteczna rzecz. Zdecydowanie wyjątkowa rzecz to charakter wejść Low i Hi. W Supro rozwiązano to zupełnie inaczej niż w Fendera/Marshalla. Hi to wyselekcjonowany kondensatorem na wejściu środek. Natomiast Low to szerokie, pełne pasmo od pełnego dołu to dźwięcznej góry.

Niesamowicie fajna rzecz to tremolo na pełnej lampie-ECC83. Tremolo załączane bądź przełącznikiem, bądź przy pomocy FS. Jestem zachwycony tremolo.

Lampa na wejściu to również ECC83. Odwracanie fazy tak samo. Małym rarytasem jest końcówka na amerykańskich pentodach, spotykanych głównie w Supro, 6973. Lampki niższe od EL84.

Wzmacniacz brzmi podobnie do starych marszałków. Prawdziwy vintage! Głośnik to Jensen P12Q, który pięknie rozjaśnia cały układ. Ton pieca jest bardzo wyraźny, raczej szklisty. Piękne wysokie rejestry, mimo, iż korektor jest bardzo prosty, z pojedyńczym potem Tone. Lubię ten wzmacniacz. Budowałem go z pewną rezerwą, choć już ze dwa lata temu zamierzałem się na niego. Wyszedł raczej elegancki i bardzo zgrabny .

Pozdrawiam,

D.

2 thoughts on “Supro 6424, 2×6973

  1. Dzień Dobry.
    Trafiłem na Pana stronę za pośrednictwem kogoś sprzedającego na Allegro Pana produkt(A.Dumble).Jestem gitarzystą wiekowym i jestem zachwycony brzmieniem Pańskich wzmacniaczy.Poziomem czystości brzmienia jak i wytwornym wyglądem i kulturą techniczną.Już nie grywam i nie zamówię u Pana niczego,ale żałuję,że nie miałem możliwości kontaktu z Pana twórczością jakieś dwadzieścia,trzydzieści lat temu.Gdy bym miał w domu taki Supro,to stał by na honorowym miejscu i cieszył bym się widokie i brzmieniem.
    Pozdrawiam Pana serdecznie i dziękuję że Pan jest.

  2. Dzień dobry,
    Bardzo dziękuję za przemiły i wyważony komentarz. Połechtał mnie Pan bardzo.
    Ja jedynie buduję jednostkowe układy. Ot, hobby, które przerodziło się w pasję. Całymi popołudniami zamykam się w małym warsztacie i grzebię w chassis.
    Jest pewna staranność w moich rękach. Stąd, efekt końcowy jest miły oczom oraz uszom. Pracy przy każdym ze wzmacniaczy jest na wiele tygodni codziennej pracy, również intelektualnej.
    Podziękowania należą się samemu A. Dumble. To Jego układy podbiły wiele serc gitarzystów. Ów człowiek zupełnie poświęcił się swojej pracy. Nie produkował a tworzył. Oficjalna wiadomość podaje, iż w ciągu 30-tu lat pracy zawodowej zbudował tylko ok. 300-tu wzmacniaczy. Właśnie taka filozofia mnie się podoba.
    Tak jak lutnik wyczarowujący z drewna bajeczny instrument, A. Dumble wydobywał z metalu, drewna, kondensatorów, rezystorów, lamp coś zupełnie wyjątkowego…

    A co do mnie, po zakończeniu wzmacniacza stawiam go naprzeciw siebie i…oglądam. Każdy z nich to odrębna historia.

    Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *