Garnet TR

Witajcie,

Tę maszynkę przebudowałem z poprzedniego pieca, również SE. SE dziś nie są trendy, lecz ja lubię te układy. Fajnie grają, trochę inaczej od PP. Bywa, że troszkę buczą, lecz jest w nich coś unikalnego. Poza tym, nie lubię kablowania żarzenia. Ono zwyczajnie wk…..mnie;)

Zatem, mniej lamp, mniej kablowania.  Schemat Garnet TR przez przypadek dorwałem na moim forum, oczywiście nie polskim. Tutaj, niestety zbyt wielu „guru”, mądrujących a niczego budujących.  Generalnie, rozważałem trzy różne układy, lecz finalnie znalazł się Garnet. Układ podstawowy był bez FS, jednakże szczęśliwie pomogli chłopaki z forum.  Układ jest oparty na Fenderze. Właściwie to „zapożyczony” od Niego;)  Korektor działa bez zarzutów.

Również i ja „zapożyczyłem” układ boost/voice od Webera. Świetna rzecz. Małym pstrykiem na płycie tylnej, zmienia się barwię oraz gain lampki wejściowej. Fajny bajer!  W pozycji środkowej nie ma zmiany. Natomiast obie pozycje skrajne to zmiana brzmienia. Dolna to więcej dynamiki, dołu oraz gainu. Zaś górna to więcej góry i również lekkie podbicie gainu.

Natomiast, w mojej ocenie, największą wartością tego piecyka jest…reverb. Jego układ jest zupełnie inny, niźli w innych układach. Reverb pracuje na lampce ECC82 oraz połówce ECC83. Odważnie opisuję go jako piękny!

Czemu tak? Ano, w piecach SE reverby są raczej niepopularne, zaś Fender wcale ich nie stosował.  Drugą ,odrobinę mniejszą atrakcją jest vibrato. Nie jest tak intensywne jak na całej lampce, lecz w połączeniu z reverbem jest wystarczające.  Lubię ten piec i to bardzo, gdyż mile zaskoczył mnie.  A że bywam nie zawszy skąpy, to ów maszynka powędrowała do przyjaciela, jako prezent świąteczny;)

Pozdrawiam,

D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *