Single Ended PCL86 – TS

Witajcie,

Przyszła kolej na prezentację kolejnej konstrukcji typu Single Ended – czyli z pojedyńczą lampą w stopniu mocy. Trochę zabawnie zakotwiczyłem w tych konstrukcjach, gdyż to już piąty wzmacniacz w tej technologii. Po budowie każdego z tych pięciu, zaręczałem sobie, że następny będzie Push-Pull, lecz w oko wpadał kolejny, ciekawy schemat/projekt i zabierałem się za analizowanie, planowanie, po czym budowanie…

Jednak ten wzmacniacz dość zasadniczo odróżnia się od poprzedników. Mianowicie ten „maluch” jest wyposażony w korektor barwy dźwięku. Byłem bardzo ciekaw jak w lampach spisują się korektory. Puryści byli by oburzeni. Jak to, wzmacniacz lampowy „skażony” stopniem korektora? Ano, tak to. Udało się do brzmienia lampowego „dostawić” korektor. Wzmacniacz jest fajny, elegancko niebieski, zgrabny, taki „pod rękę”.

Jak wiecie, bo zakładam, że oglądaliście wcześniejsze artykuły, zaczynam prezentację od albo transformatorów, albo od chassis. A właściwie to najpierwszym elementem są płyty pcb. Płyty potrzebuję mieć do ich wpasowywania w chassis. Czasem są tylko wytrawione i wycięte a innym razem już z wlutowanymi w nie elementami. Tak było i tym razem. Chassis oraz pcb, „na surowo” prezentują się tak:

Najczęściej płyty pcb „strugam” sam, lecz ten układ to pomysł zaczerpnięty z bazy AVT. Przy okazji, moje, kolejne podziękowanie dla autora projektu – p. Adama Tatusia. Bardzo dobry inżynier. To już mój trzeci wzmacniacz wg Jego autorstwa i również udany. Sprawdzone rzeczy warto powielać i dlatego rozpędzony przygotowuję czwarty wzmacniacz wg projektu Pana Adama. Jest w fazie przygotowania. Przyjdzie czas i na tamtą prezentację.

Ale, wracając do wątku obecnego, nawiążę do transformatorów. Układ niewielkiej mocy, bo tylko ok. 4 może 4,5 W i w związku z tym namęczyłem się przy nawijaniu transformatorów wyjściowych. Stosownie do mocy, niewielki rdzeń, minimalny przekrój drutu nawojowego oraz wiele zwojów… Robota prawie koronkowa. „Na dokładkę” trafo zasilające trzeba było nawinąć drugie, gdyż pomysł zastosowania mosfetu w zasilaczu jako rodzaju miękkiego rozruchu oraz dodatkowego filtrowania zakłóceń sieciowych jest fajny, lecz wywołuje znaczny spadek napięcia anodowego. Stąd konieczność wyższych napięć anodowych podawanych z trafa. Kilka zdjęć transformatorów wyjściowych. Robota raczej fachowa.

Zapominam o podawaniu choćby podstawowych danych technicznych wzmacniaczy. Łapię się na tym, że prezentując urządzenie koncentruję się na walorach estetycznych. W przypadku lampowego audio wrażenia estetyczne są przeważające nad walorami brzmieniowymi. Bywają projekty wręcz bajkowe gdzie design jest bardzo futurystyczny. U mniej jest spokojnie, czy klasycznie.

Parametrów transformatorów wyjściowych nie podaję. To moja tajemnica. Mogę zapodać ogólną ideę układu. Lampa wejściowa (ta pojedyńcza) to ECC81, pracująca dla obu kanałów. Lampy w stopniach mocy to PCL86. Lampa, w której umieszczono pentodę oraz triodę. Pentoda jest częścią wzmacniacza mocy, zaś trioda pracuje w stopniu wzmacniającym za korektorem barwy. Schemat wzmacniacza, opis jego konstrukcji podano w artykule do projektu avt 5765.

Wymyśliłem sobie kolorystykę całości opartą na dwóch barwach, chabrowej oraz czarnej. Moja ocena tej kompozycji jest subiektywna. Mnie się podoba. Jeśli Wam się podoba, piszcie.

Urządzenie budowane na marginesie wcześniejszej, znacznie większej i ważniejszej dla mnie konstrukcji SE KT88, stąd prezentacja skromniejsza. Jego historia krótsza. Wzmacniacz prezentuje się następująco:

Jak wzmacniacz brzmi? Trochę żałuję, że nie zastosowałem odczepu linearnego w transformatorach wyjściowych. Mimo niewielkiej mocy wyjściowej wzmacniacza – ok. 4,5W, byłoby słusznym podłączenie siatek drugich lamp mocy do odczepów UL w ww transformatorach. Ten zabieg ograniczyłby więcej zniekształceń. Jednak mimo to, jestem bardzo zadowolony. Wzmacniacz brzmi bardzo fajnie, lampowo, ciepło. Z parą dobrych kolumn wręcz podręcznikowo. Opisywanie słowami zjawisk fizycznych, tj. wrażeń odsłuchowych jest bzdurą, lecz jak inaczej zaprezentować urządzenie jakim jest wzmacniacz akustyczny?!

Zachęcam innych budowniczych do budowy tego układu. Uważam, że parę wydanych groszy na pcb z avt, na drobne części elektroniczne, to drobiazg. Największym wydatkiem pozostają chassis oraz trafa. Jednakże, dla spokojnego słuchania muzyki w wysokiej jakości, ten układ jest wart uwagi, wydatku oraz pracy.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.