JCM800 – 2202, 2x6V6

Witajcie,

Ten piec oceniam jako fantastyczny!

Marszałki buduję jako przerywniki pomiędzy kolejnymi ODS i za każdym razem wzmacniacze z wtórnikiem katodowym, czyli rodzina Bassman, nie przestają mnie zadziwiać. Być może dlatego, że nie przykładam do nich aż tak wielkiej wagi jak to ma miejsce, kiedy buduję ODSa. Co nie znaczy, że Plexi czy JCM budowane są niechlujnie. Wręcz przeciwnie. Starannością i dokładnością nie odstają od ODS, ani trochę.

Czemu fantastyczny? Pierwotnie Leo Fender stworzył swojego Bassmana jako wzmacniacz o czystym, szlachetnym brzmieniu. Historia pokazała, że układ posiadał pewne możliwości, tj. po kilku istotnych modyfikacjach staje się rockową maszyną…Modyfikacje to mocniejsze lampy w preampie oraz zmiany w stopniu mocy. I tu wracam do mojego 2202. Układu nie wymyśliłem a jedynie zbudowałem napotkany w sieci wzmacniacz, który przykuł moją uwagę. Przy pomocy czterech potencjometrów, tj. Trimmer, Volume, Master oraz Gain można wyczarowywać dowolny charakter tonalny. Należy pamiętać o potencjometrach w gitarze. One również są ważne i użyteczne 😉 Zdecydowanie świetnie współpracują z sobą potencjometry Master oraz Volume. Ich wzajemne relacje pięknie wpływają na brzmienie oraz gain.

Co ciekawe, uzyskałem całe spektrum brzmień. Wzmacniacz jest niesamowicie „akustyczny”. Słyszę drewno mojej gitary… Przy pomocy ww potencjometrów skręconych do dołu można wpiąć jakieś hollow body i zasuwać…rasowy jazz. Tak, dokładnie. Nie przesadzam. Potencjometry pojechane do góry powodują przekształcenie wzmacniacza w rockową maszynę. Niby każdy piec tak ma, lecz tutaj to działa zdecydowanie lepiej, inaczej niźli w maszynach dedykowanych do rocka. Wzmacniacz brzmi świetnie u „dołu” w muzyce spokojnej, delikatnej – jazz, pop. U „góry” staje się agresywny, dynamiczny, z mięchem. Co ważne, całe pasmo częstotliwości akustycznych u „dołu”, jest również obecne u „góry”. Bajer 😉

Co jest w środku?

  • lampy w preampie 6N2P lub ECC83 – przełącznik zmiany nap. żarzenia,
  • stopień mocy na 2 x 6V6 – 20W,
  • potencjometry Alpha 24,
  • kondensatory Mallory 150,
  • eletrolity Nippon,
  • gniazda lamp ceramiczne,
  • gniazda jack Amphenol,
  • rezystory węglowe oraz metal film.

Przełączniki – modyfikacje:

  • Boost – podbicie gainu,
  • Fat – podbicie środka,
  • Bright – podwójne podbicie góry,
  • Full/Half – Pentoda/Trioda – cała moc, pól mocy,
  • dodatkowo wejścia Hi i Low.

Obudowa mała i zgrabna – 474 x 220 / 255. Wzmacniacz nie jest ciężki. Jego masa to ok. 12 kg. Oba trafa są konkretne, nie oszczędzone i stąd masa wzmacniacza. Myślę, że świetnym pomysłem było zastosowanie srebrnych maskownic oraz srebrnej żyłki. Derma ,narożniki oraz rączka są czarne. Całość prezentuje się pięknie. W naturze jeszcze piękniej.

Cóż, wzmacniacz tak bardzo mnie ucieszył, że zainspirował do zbudowania wersji 2-kanałowej. Już pracuję nad nią. Ufam, że całość będzie jeszcze fajniejsza i przyniesie równie wiele radochy 😉

Pozdrawiam,

D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *